Cześć mordeczki moje kochane ! Chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia , byście spędzili te święta w cudownej atmosferze , pełnej miłości , uśmiechu i radości . Aby nadchodzący rok był dla Was nowym pełnym szczęścia i zadowolenia rozdziałem. Również sama sobie tego życzę , bo wiem że ten rok nie należał do najlepszych w moim życiu.
Dziś jestem i piszę jako silna , pełna optymizmu kobieta . Mająca pełno perspektyw i marzeń. Jest koniec roku 2012 a ja nareszcie odzyskałam wiarę , którą utraciłam jakiś czas temu. Ostatnie miesiące udowodniły mi i napewno potwierdziły fakt , że mam najlepszych przyjaciół na świecie. Moje zdrowie psuję się z kazdym dniem , ale nigdy nie przestałam wierzyć w swoje możliwości jako tancerka. Cieszę się , że mam to co mam. Aczkolwiek wiem , że świat jest dla mnie rosyjską ruletką , która póki co mam całką niezłą passę .
Udowodniłam sobie , że potrafię być silna i nikt nie jest w stanie mnie zranić i pozbawić wiary w siebie. Po prostu zaczynam być szczęśliwa.
jeszcze raz .. Wesołych Świąt .
poniedziałek, 24 grudnia 2012
niedziela, 9 grudnia 2012
Pierwszy raz w życiu czuję się tak źle , czuję się jak jakiś
wyrzutek. Najgorsza , odrażająca postać w jakimś hujowym filmie . Nie mogę
dalej tak żyć , nie potrafię . Dlaczego kiedy próbuję normalnie funkcjonować ,
bez żadnych spięć , kłótni wszystko się wali. Od jakiegoś czasu już zapomniałam
o tym , że jestem rozczarowana czy też przepełniona bólem przez kogoś kogo
kochałam. Wiem ,że dziś już się tak nie czuję , bo do cholery znalazłam siłe by
żyć dalej. Nienawidzę samej siebie , wszystkich i wszystko jest dla mnie czymś
w rodzaju broni która mnie rani , z każdym dniem coraz mocniej . Czuję jak dociera ten pieprzony ból
najgłębiej tam gdzie nigdy nie docierał. Nie wierze już w nic , nawet w siebie
i chociaż wiem , że nie mogę przegrać
tego życia . nie chce dalej w nim trwać , wolałabym uciec stad jak najdalej .
Gdzie nie ma nikogo , gdzie jestem sama i nikt mnie nie zrani nigdy więcej. Ale
wiem ,że nie mogę uciec przed problemami. I chociaż mówię bardzo dużo słów ,
emocje biorą górę . czuje jak niszcze wszystko na czym mi zależy , że nigdy w
życiu nie będę tak żyła jak inni .że zawsze będę gorsza , bo nie miałam ojca ,
normalnego domu jak inni , normalnych świąt z tata , mamą , bratem . i może
właśnie dlatego nienawidzę świąt . są
dla mnie najgorszym czasem . Mój brat czy takk go mogę nazwać nie wiem , ale
wiem jedno ze od zawsze zabijało mnie to , że byłam gorsza . nigdy nie byłam na
tyle dobra by być ideałem jak on . i może własnie dlatego pokazywałam swoją
gorszą stronę , przez którą teraz wszyscy na mnie patrza . tak może i nie
okazuje uczuć i jest mi z tym dobrze. Bo przynajmniej nikt nie może mnie zranić
, kiedy się otwierać i pozwalam komuś mnie poznać dostaje kopa w dupe . i
zawsze cierpie , im jestem starsza tym jest gorzej . coraz mocniej to boli , a
ja dłużej tak nie chce. Bo ileż można cierpieć , nie jestem taka jak inni chca
i nigdy nie będę . ale do cholery jasnej nikt nie może mnie za to karać .. NIKT
a w szczególnośći moja rodzina . bo to oni powinni być zawsze przy mnie , a
okazuje się ze to oni najbardziej we mnie tego nienawidza . przepraszam , ze
nie jestem lepszą córką . nie umiem , ale skoro nie akceptujesz mnie taka jaka
jestem . to okazuje się ze przez te 18 lat nigdy mnie nie poznałaś .bo nikt
inny mnie nigdy tak nie zranił jak moja własna rodzina . Udowodnie
wszystkim ze jestem czymś więcej niż
myślą , że kiedyś to wy będziecie siedzieć pod sklepem żebrać o pare groszy a ja będę mieć
szcześliwe Zycie i nigdy wiecej nie będę zalować tego kim jestem nigdy wiecej .
nie pozwole by mnie ktos zranił , udowodnie wszystkim ze jestem silniejsza niż
każdy . Nie przegram tego życia , nigdy , nigdy .
niedziela, 11 listopada 2012
Czuję znów to samo , to wraca z każdym dniem.
Nie potrafie zapomnieć , oddałabym wszystko bym nic nie czuła. By kolejna łza nie spływała po moim policzku.. ta łza to cierpienie , ból i złość. Nie rozumiem dlaczego ludzię tak łatwo zapominają o swoich wartościach .
nawet nie wiem co mam napisać..
po prostu chyba , przeraża mnie to myśl , że nie mogę spać , wstać czy po prostu żyć.
Nie potrafie zapomnieć , oddałabym wszystko bym nic nie czuła. By kolejna łza nie spływała po moim policzku.. ta łza to cierpienie , ból i złość. Nie rozumiem dlaczego ludzię tak łatwo zapominają o swoich wartościach .
nawet nie wiem co mam napisać..
po prostu chyba , przeraża mnie to myśl , że nie mogę spać , wstać czy po prostu żyć.
sobota, 10 listopada 2012
Często tak jest , budzimy się rano , pierwsze spojrzenia kierujemy stronę okna szukając promieni słońca i ciepła płynącego od niego. Jednak widzimy szarość , chłód , który przeszywa dreszczami nasze ciało jak i duszę.
Szukamy nadziei każdego dnia , wiary w lepsze życie. Chociaż mamy wystarczająco wiele rzeczy materialnych potrzeba nam czegoś więcej a dokładniej ciepła i czułości skierowanej ku naszej osobie od kogoś kogo naprawdę się kocha.
Nie potrafimy cieszyć się z prostych i łatwych spraw, komplikujemy sobie życie sami . Nie potrafiąc dostrzegać tych malutkich , najprostszych gestów i czynów. Szukamy szczęścia często raniąc siebie jak i innych. Przecież nikt nie zasłużył sobie na cierpienie , mimo tego , że popełniamy miliony błędów.. ponoć człowiek uczy się na błędach i zasługuję na wybaczenie .Owszem , często wybaczymy tym o których nie możemy zapomnieć , których kochamy chociaż zdajemy sobie sprawę , że może lepiej było by zapomnieć .
ale czy tak łatwo jest zapomnieć o tym co dawało Ci szczęście?
Szukamy nadziei każdego dnia , wiary w lepsze życie. Chociaż mamy wystarczająco wiele rzeczy materialnych potrzeba nam czegoś więcej a dokładniej ciepła i czułości skierowanej ku naszej osobie od kogoś kogo naprawdę się kocha.
Nie potrafimy cieszyć się z prostych i łatwych spraw, komplikujemy sobie życie sami . Nie potrafiąc dostrzegać tych malutkich , najprostszych gestów i czynów. Szukamy szczęścia często raniąc siebie jak i innych. Przecież nikt nie zasłużył sobie na cierpienie , mimo tego , że popełniamy miliony błędów.. ponoć człowiek uczy się na błędach i zasługuję na wybaczenie .Owszem , często wybaczymy tym o których nie możemy zapomnieć , których kochamy chociaż zdajemy sobie sprawę , że może lepiej było by zapomnieć .
ale czy tak łatwo jest zapomnieć o tym co dawało Ci szczęście?
niedziela, 4 listopada 2012
do cholery jasnej , dlaczego wciąż tęsknie , dlaczego spływają kolejne łzy po policzku . odczuwam cholerną potrzebę bycia przy Tobie , czuję sie jak mała , zagubiona dziewczynka , która mimo tego , że wciąż ma nowe zabawki Tęskni za tą ulubioną . Przy Tobie czułam się cholernie szczęśliwa , silna , upokorzona ale zarazem cholernie zadowolona z zadawanego mi bólu. Boli mnie ta Twoja pierdolona obojętność , ten chłód jest dla mnie kolejnym ciosem który uderza mocniej i mocniej . Nie umiem nawet jeśli bym chciała sie z kimś związać , nie potrafię . Nikt nie jest taki jak Ty , chociaż byłeś cholernym gnojkiem , który nie zasłużył sobie na to bym kochała tak bardzo. Przychodzą momenty kiedy czuje się jak wrak człowieka , który żyje tak jak inni chcą .
Nienawidzę samej siebie .
i chociaż wiem , że nigdy nie przeczytasz tych notek . jest to dla mnie cholerna ulga. i choć pisze i płaczę , jest to dla mnie ukojenie . i zamknięcie rozdziału.. który ciągle trwa . a ja nie jestem gotowa by go w pełni zamknąć.
Nienawidzę samej siebie .
i chociaż wiem , że nigdy nie przeczytasz tych notek . jest to dla mnie cholerna ulga. i choć pisze i płaczę , jest to dla mnie ukojenie . i zamknięcie rozdziału.. który ciągle trwa . a ja nie jestem gotowa by go w pełni zamknąć.
czwartek, 1 listopada 2012
Dziś jestem tu znów . Nie powiem i zdecydowanie nie powinnam mówić , że już ułożyłam swoje życie i jest ono w pełni takie jak chciałam. Skłamałabym , a przecież tego nie chcę. Ostatnio byłam cholernie obojętna , cicha i zagubiona ..cholernie przytłoczona . Nie umiałam radzić sobie z problemami , uciekałam od nich . Wmawiając sobie , że przecież czuję już coś innego . Nie chciałam mówić o problemach , chciałam po prostu zostać sama. Przeżyłam ostatnio jedną z najgorszych chwil w moim życiu myśląc , że to mój ostatni wieczór , ostatnia noc.. i że obudzę się gdzieś gdzie poczuję niesamowitą ulgę.. a ktoś powie ' już dobrze , jesteś bezpieczna' śniłam nie raz o takich momentach. Ale gdy jednak mimo wszystko się obudziłam , otoczona szarą rzeczywistością .. pomyślałam sobie ' Anka jak dobrze, że to nie jest jeszcze ten moment ' . Zdecydowanie uświadomiłam sobie , jak cenne jest nasze zycie. I jak łatwo można je przegrać, wystarczy tylko moment by się poddać a problemy narastaja , a my nie mamy siły walczyć , starać sie czy po prostu żyć. Dziś budze sie patrze przez okno i myślę sobie ile jeszcze może sie wydarzyć , jak często mnie życie zaskoczy. Ile uśmiechów spotkam , szczęśliwych ludzi i że ja kiedyś wykrzyczę ' że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie ' . wiem , że to kiedyś się wydarzy.
Pozbyłam się żalu , rozpaczy .. moja dusza stała się silniejsza. ostatnie przeżycia i doświadczenia dały mi zdecydowanie więcej siły niż radości. Straciłam tak wiele , nie chodzi tu o rzeczy materialne czy też ludzi.. bo ludzie są i zaraz ich nie ma. straciłam siebie , zatraciłam się , zapomniałam o tej Ani która kiedyś była szczęśliwa i cieszyła się każdą chwilą , płakała ale radość wypełniała każdą cząstkę jej ciała i duszy. później stała się marionetką we własnej pułapce . Tą pułapką była miłość..
na tą chwile nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy jestem gotowa? Czy umiem jeszcze kochać?
Przeraża mnie myśl , że będę ranić innych tak jak mnie zranił los. Chciałabym uciec , być przez chwilę sama , bez telefonu , bliskich .. po prostu być sama . Patrzeć na zachód słońca , otulić się kocem , popijać wino i czuć się tak beztrosko ,tak jakby jutra miało nie być.
Czuję się uwieziona we własnej pułapce.
Pozbyłam się żalu , rozpaczy .. moja dusza stała się silniejsza. ostatnie przeżycia i doświadczenia dały mi zdecydowanie więcej siły niż radości. Straciłam tak wiele , nie chodzi tu o rzeczy materialne czy też ludzi.. bo ludzie są i zaraz ich nie ma. straciłam siebie , zatraciłam się , zapomniałam o tej Ani która kiedyś była szczęśliwa i cieszyła się każdą chwilą , płakała ale radość wypełniała każdą cząstkę jej ciała i duszy. później stała się marionetką we własnej pułapce . Tą pułapką była miłość..
na tą chwile nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy jestem gotowa? Czy umiem jeszcze kochać?
Przeraża mnie myśl , że będę ranić innych tak jak mnie zranił los. Chciałabym uciec , być przez chwilę sama , bez telefonu , bliskich .. po prostu być sama . Patrzeć na zachód słońca , otulić się kocem , popijać wino i czuć się tak beztrosko ,tak jakby jutra miało nie być.
poniedziałek, 22 października 2012
niedziela, 21 października 2012
sobota, 20 października 2012
obiecałam sobie , że będę silna i nie zabije w sobie wszelkich uczuć. owszem nie zabiłam ich , chociaż czasem tak bardzo bym tego chciała. co do mojej siły jest inaczej , tracę ją każdego kolejnego dnia , chcę być silna . Staram się jak tylko mogę , ze wszystkich sił . ale wspomnienia pozbawiają mnie wiary w siebie , tak bardzo mnie bolą. i kiedy znów Cię wczoraj spotkałam , nie umiałam czuć do Ciebie nienawiści . chociaż tak bardzo chciałam. Kiedy płakałam , wykrzykując Ci w prosto w twarz jak bardzo mnie zraniłes i jak bardzo cierpie przez to wszystko. I kiedy tak po prostu mnie przytuliłeś , szeptem mówiąc ' nie chciałem , przepraszam' czułam złość jak również cholerną potrzebę byś mnie tak mocno przytulił.. i nie pozwolił mi odejść. Nie chciałam płakać , tak bardzo tego nie chciałam , ale nie będę wstydzić sie swoich łez. Każda kolejna spływająca łza po moim policzku jest dowodem , że potrzebuje kogoś w takich momentach . Kogoś kto nie będzie mi mówił , że wszystko się ułoży .. Kogoś kto po prostu będzie obok . Tak bardzo chcę by ten ból po stracie się złagodził. Chcę czuć tą pierdoloną ulgę , by wszystko co złe zniknęło. A ja znów będę szczęśliwa.. i chociaż sie uśmiecham i mówię , że wszystko u mnie jest okej. Tam w środku jest inaczej . Wolę udawać , że jestem szczęśliwa i nienawidzę ludzi którzy mnie ranią lub zranili. Ale tak naprawdę chciałbym by były obok. Jestem szczęśliwa bo na mojej drodze pojawił sie wspaniały człowiek , który tak bardzo łagodzi ten ból, kiedy nie mam już siły dalej trwać w tym wszystkim. Jest wspaniałym przyjacielem. Wiem , że nie raz nie dwa popełniłam wiele błędów.. ale jestem tylko człowiekiem i będę je popełniać jeszcze nie raz , ale wole je popełniac niż myśleć co by było 'gdyby ' .
Ja już nie chcę Cię kochać.
Ja już nie chcę Cię kochać.
poniedziałek, 15 października 2012
Dziś znów się tak poczułam , jakby wszystko pękło .. wróciło. kończę z tym czuciem się jak idiotka.. oszukana , naiwna i cholernie słaba. obwiniałam się , że nie dałam mu szansy , nie pozwoliłam mu się zmienić. że może już będzie mnie lepiej traktował , że mówi to wszystko zawsze pod wpływem alkoholu.. ale dziś dostałam cios , jakby ktoś przebił mi serce kołkiem. Idealny facet , przed znajomymi i rodziną tworzyliśmy piękną parę , która kocha się ponad zycie.. a dzis dowiaduję się o tym , że byłam oszukiwana i zdradzana , że byłam doświadczeniem by mógł sie do cholery przekonać czy potrafi jeszcze kochać. wiem , nie jestem idealna i może pod koniec naszego związku pojawil sie jeszcze ktoś do kogo żywiłam uczucie.. ale nie zdradziłam Go. płakałam nie raz nie dwa , mówiłam , że to już koniec.. ale wybaczałam mu za każdym razem , bo przecież tak wiele nas łączyło. Dziś czuję się jak szmata , co jest ze mną nie tak ? Dlaczego zawsze ktoś musi mnie tak mocno zranić .? przynajmniej kiedy jestem twarda i nie ukazuje uczuć , nie cierpię.
I taki jest plan na przyszłość.. zero uczuć .
niedziela, 14 października 2012
sobota, 13 października 2012
byliśmy głupi myśląc , że nam się uda. spójrz co się dzieje , pojawiają się same problemy. a to tylko nasza wina.
zachowywałam sie tak cholernie samolubnie ponieważ Cię kochałam i wiem , że Ty mnie również. ale to koniec.
rozmowy nocą są tak piękne , szczere , że gdy tylko pojawi się słońce tracą sens.
Obiecałeś , że nie pozostaną mi po Tobie blizny , kłamałeś .
ale ..tak musi być .tak musi być.
czwartek, 11 października 2012
Bajka : 'Czas na zmiany'
Opowiem Wam bajkę ..
Pewnego dnia urodziła się księżniczka , piękne słońce idealnie komponowało sie z zieloną trawą , promienie slońca padały na ciemne włosy małej istotki.. Jej mama wraz z bratem byli najszczęśliwsi wśród smutnego otaczającego ich społeczeństwa. Któregoś dnia starszy brat nie mówił nic innego niż 'Ań ,Ań ' do leżącej w łóżeczku księżniczki . Tak właśnie wzięło się imię 'Ania' . Wychowywana była przez 18 lat opiekuńczej rodzinie , była spokojnym dzieckiem wraz dorastaniem pojawiły się problemy . Księżniczka często doprowadzała swoja mamę do łez , ale mimo wszystko dawała jej radość i wiarę w lepsze jutro. Gdy ukończyła 18 lat chciała mieć to o czym marzyła przez kilka lat , czyli prawo jazdy.
Kiedy czekała na swoją pierwszą w życiu jazdę samochodem , czuła lęk i niepewność i nagle pojawił się z dobrze zbudowany mężczyzna który podszedł do niej i powiedział ' Hej , czekasz na jazdę' czuła jak drżały jej dłonie. I tak rozpoczęła się niesamowita przygoda.. z każdą kolejną jazda czuła sie pewniej , zapomniała o tym że nie zawsze jest dobrze i nie raz pojawiały sie problemy .. On zawsze pozwalał jej zapomnieć o strachu i lęku. Księżniczka rozkwitała w jego oczach . Dawali sobie szczęście i niesamowitą swobodę bycia przy sobie. Ona nie bała się przy nim być smutna i widziała nie raz nie dwa smutek w Jego oczach.. chociaz był cholernie silnym facetem który nigdy nie okazywał smutku tylko radość.. Ona w nim to widziała , większe wartości niż wszyscy. Chciała by był szczęśliwy , On równiez chciał tego dla niej. Z każdym dniem czuli sie bliżsi i chcieli by ich przygoda trwała jak najdłużej.. a wiecie co ? Księżniczka wraz z Nim znalazła idealną piosenkę która przypomina im o tym jak pili razem 'Królewskie drinki' . Jadąc przypomnieli sobie o tym a na ich twarzach zagościł uśmiech.. ona cieszyła sie jak mała dziewczynka a jego oczy od razu się uśmiechnęły.
Dziś juz wiedzą , że razem dają radę żyć w tym popieprzonym świecie. I że nigdy nie pozwolą sobie , by to się zmieniło . Bo przecież razem jest raźniej złamać wszelkie stereotypy .
Dziś dalej bajka trwa , księżniczka cieszy się że ma takiego przyjaciela jak On.
Pewnego dnia urodziła się księżniczka , piękne słońce idealnie komponowało sie z zieloną trawą , promienie slońca padały na ciemne włosy małej istotki.. Jej mama wraz z bratem byli najszczęśliwsi wśród smutnego otaczającego ich społeczeństwa. Któregoś dnia starszy brat nie mówił nic innego niż 'Ań ,Ań ' do leżącej w łóżeczku księżniczki . Tak właśnie wzięło się imię 'Ania' . Wychowywana była przez 18 lat opiekuńczej rodzinie , była spokojnym dzieckiem wraz dorastaniem pojawiły się problemy . Księżniczka często doprowadzała swoja mamę do łez , ale mimo wszystko dawała jej radość i wiarę w lepsze jutro. Gdy ukończyła 18 lat chciała mieć to o czym marzyła przez kilka lat , czyli prawo jazdy.
Kiedy czekała na swoją pierwszą w życiu jazdę samochodem , czuła lęk i niepewność i nagle pojawił się z dobrze zbudowany mężczyzna który podszedł do niej i powiedział ' Hej , czekasz na jazdę' czuła jak drżały jej dłonie. I tak rozpoczęła się niesamowita przygoda.. z każdą kolejną jazda czuła sie pewniej , zapomniała o tym że nie zawsze jest dobrze i nie raz pojawiały sie problemy .. On zawsze pozwalał jej zapomnieć o strachu i lęku. Księżniczka rozkwitała w jego oczach . Dawali sobie szczęście i niesamowitą swobodę bycia przy sobie. Ona nie bała się przy nim być smutna i widziała nie raz nie dwa smutek w Jego oczach.. chociaz był cholernie silnym facetem który nigdy nie okazywał smutku tylko radość.. Ona w nim to widziała , większe wartości niż wszyscy. Chciała by był szczęśliwy , On równiez chciał tego dla niej. Z każdym dniem czuli sie bliżsi i chcieli by ich przygoda trwała jak najdłużej.. a wiecie co ? Księżniczka wraz z Nim znalazła idealną piosenkę która przypomina im o tym jak pili razem 'Królewskie drinki' . Jadąc przypomnieli sobie o tym a na ich twarzach zagościł uśmiech.. ona cieszyła sie jak mała dziewczynka a jego oczy od razu się uśmiechnęły.
Dziś juz wiedzą , że razem dają radę żyć w tym popieprzonym świecie. I że nigdy nie pozwolą sobie , by to się zmieniło . Bo przecież razem jest raźniej złamać wszelkie stereotypy .
Dziś dalej bajka trwa , księżniczka cieszy się że ma takiego przyjaciela jak On.
środa, 10 października 2012
Środa, godzina 19:13.
Jestem .. choć czasem wydaję mi się , że nie do końca . Że żyje w tym całym popieprzonym świecie i cholernie długo szukam drogi , tej odpowiedniej by doprowadziła mnie tam gdzie nigdy nie będzie smutno , ponuro a fałsz który aktualnie mnie otacza zniknie. Moją dzisiejszą notkę poświęcam zaufaniu i prawdziwości. Grono moich najbliższych się bardzo ogranicza , w moim życiu jest tylko jedna osoba której ufam jak nikomu innemu.. Paulina. Ona jako jedyna nigdy mnie nie zawiodła , każda moja tajemnica trafia do niej , przynajmniej wtedy czuję , ulgę i jest mi lżej. Każdy potrzebuje przyjaciela tego wyjątkowego , który za każdym razem będzie obok , nie powie 'zadzwoń później bo jestem na melanżu ' . Ja właśnie mam takie szczęście w swoim życiu , że znalazłam tego jedynego przyjaciela , który posiada w sobie tą prawdziwość , szczerość i lojalność.
Zaufanie to pojęcie względne.. każdy z Nas próbuje komuś zaufać , pragnie miec ta bliską osobe . Ale gdy raz zostanie mocno zraniony , strach pozbawia Go wiary w to , że ludzie mimo wszystko potrafią być inni niż na pozór sie wydaję. Sama na swoim przykładzie powiem , że nie ufam żadnemu facetowi.. już kiedy byłam małą dziewczynką straciłam wiarę i nadzieje , że jest jeszcze facet który stworzy ze mną idealna rodzinę. Może i moje doświadczenia życiowe mają ogromny wpływ na ten aspekt. Nie umiem zaufać , boje sie zaufac a szczególnie mężczyźnie . Może dlatego , że za kazdym razem kiedy ufałam dostawałam po tyłku .. i czułam , że sama siebie zawiodłam , że znów znalazłam sie w punkcie wyjścia i patrzę na siebie tak , jak ja gdy byłam mała i patrzyłam na moja mamę która cierpiała bo została sama.
Dlaczego nie widać już tej prawdziwości w ludziach.?
Czy za każdym razem musimy zakładać kolejną maskę ?
Oddałabym wszystko by dostać kolejną szansę .
Ps. dziś mam domowe SPA . <3
Jestem .. choć czasem wydaję mi się , że nie do końca . Że żyje w tym całym popieprzonym świecie i cholernie długo szukam drogi , tej odpowiedniej by doprowadziła mnie tam gdzie nigdy nie będzie smutno , ponuro a fałsz który aktualnie mnie otacza zniknie. Moją dzisiejszą notkę poświęcam zaufaniu i prawdziwości. Grono moich najbliższych się bardzo ogranicza , w moim życiu jest tylko jedna osoba której ufam jak nikomu innemu.. Paulina. Ona jako jedyna nigdy mnie nie zawiodła , każda moja tajemnica trafia do niej , przynajmniej wtedy czuję , ulgę i jest mi lżej. Każdy potrzebuje przyjaciela tego wyjątkowego , który za każdym razem będzie obok , nie powie 'zadzwoń później bo jestem na melanżu ' . Ja właśnie mam takie szczęście w swoim życiu , że znalazłam tego jedynego przyjaciela , który posiada w sobie tą prawdziwość , szczerość i lojalność.
Zaufanie to pojęcie względne.. każdy z Nas próbuje komuś zaufać , pragnie miec ta bliską osobe . Ale gdy raz zostanie mocno zraniony , strach pozbawia Go wiary w to , że ludzie mimo wszystko potrafią być inni niż na pozór sie wydaję. Sama na swoim przykładzie powiem , że nie ufam żadnemu facetowi.. już kiedy byłam małą dziewczynką straciłam wiarę i nadzieje , że jest jeszcze facet który stworzy ze mną idealna rodzinę. Może i moje doświadczenia życiowe mają ogromny wpływ na ten aspekt. Nie umiem zaufać , boje sie zaufac a szczególnie mężczyźnie . Może dlatego , że za kazdym razem kiedy ufałam dostawałam po tyłku .. i czułam , że sama siebie zawiodłam , że znów znalazłam sie w punkcie wyjścia i patrzę na siebie tak , jak ja gdy byłam mała i patrzyłam na moja mamę która cierpiała bo została sama.
Dlaczego nie widać już tej prawdziwości w ludziach.?
Czy za każdym razem musimy zakładać kolejną maskę ?
Oddałabym wszystko by dostać kolejną szansę .
Ps. dziś mam domowe SPA . <3
niedziela, 7 października 2012
przez to wszystko co sie ostatnio wydarzyło , zmieniłam podejście do mojej przyszłości a dokładniej wyboru studiów.. bardzo chciałam studiowac prawo i wciąż chcę pójść w tą stronę . Wiem , że gdy tylko wezmę się za siebie nadrobię wszystko z materiałem.. i nie boję się tego , że sobie nie poradzę . Chociaż tracę entuzjazm , czytając fora internetowe , oglądając statystyki coraz bardziej mam negatywne podejście . Juz kiedyś sie zastanawiałam nad wyborem studiów i natrafiłam na coś to jest połączeniem mojej pasji jaką jest prawo i adrenalina. aa dokładniej jest to Bezpieczeństwo Narodowe. które cholernie zaczyna mnie jarać. Wiem , że jest to cholernie trudny wybór.. w końcu zależy od tego całe moje życie , nie chce robić czegoś czego nie lubię i mnie to nie kręci. Mimo tego , że często łamie różne prawa nakazane przez rodzinę czy inne wyższe urzędy jak szkoła ;d hehe.
chcę spełniac się całe życie , nie ważne jaki przyniesie to skutek . rzecz materialna jedno ale dumna z samego siebie to jednak jest większa wartość.
piątek, 5 października 2012
co się stało.? gdzie podziała sie ta pieprzona normalność.? gdzie normalni ludzi.? normalne szczere uczucia.?
Czy ja nie mogę chociaż przez kilka dni być uśmiechnięta , owszem byłam .. bo chociaż przez chwilę wiedziałam , że wszystko jest takie jak powinno. nie dlatego , że był alkohol . nie to jest powodem mojego uśmiechu czy innej perspektywy na życie. po prostu , są jeszcze ludzi którzy są całkiem obcy .. a dają mi tą cholerną swobodę bycia sobą. Mam najwspanialszą przyjaciółkę na świecie.. nigdy nie chciałabym jej stracić . jest pierwszą osobą , która potrafi mnie wspierać. i chce to robić. nie umiem odnaleźć się w tym wszystkim , czuję się samotna . nawet nie sądziłam , że potrzebuję tej dobrej rady.. tego słowa pocieszenia. nie lubie sie żalic , nigdy się nie żale .. chyba , że już nie wytrzymam . ale do cholery jasnej.. ile dłużej mam udowadniać moim najbliższym , że się zmieniłam.. że mimo tego że mam te cholerne 18 lat , umiem dążyć do celu..że mam większe wartości niż 2 lata temu.. kiedy chciałam tylko melanżu , dziś liczę sie z tym że muszę walczyć o to życie , o moją przyszłość. bo jak nie ja , to kto.. nie mogę przegrać tego życia. mam sie teraz ciągle karać za to , że nie byłam idealnym dzieckiem.. ale ja też mam uczucia , chociaż nie zawsze je ukazuje. przepraszam , że jestem taka a nie inna. ale dobrze wiesz , że kocham Cię.. bo gdyby nie Ty nie było by mnie tu teraz. ale boli mnie kiedy mówisz mi takie rzeczy .
Proszę Boga tylko o to by dał mi w końcu szczęście i miłość.
Czy ja nie mogę chociaż przez kilka dni być uśmiechnięta , owszem byłam .. bo chociaż przez chwilę wiedziałam , że wszystko jest takie jak powinno. nie dlatego , że był alkohol . nie to jest powodem mojego uśmiechu czy innej perspektywy na życie. po prostu , są jeszcze ludzi którzy są całkiem obcy .. a dają mi tą cholerną swobodę bycia sobą. Mam najwspanialszą przyjaciółkę na świecie.. nigdy nie chciałabym jej stracić . jest pierwszą osobą , która potrafi mnie wspierać. i chce to robić. nie umiem odnaleźć się w tym wszystkim , czuję się samotna . nawet nie sądziłam , że potrzebuję tej dobrej rady.. tego słowa pocieszenia. nie lubie sie żalic , nigdy się nie żale .. chyba , że już nie wytrzymam . ale do cholery jasnej.. ile dłużej mam udowadniać moim najbliższym , że się zmieniłam.. że mimo tego że mam te cholerne 18 lat , umiem dążyć do celu..że mam większe wartości niż 2 lata temu.. kiedy chciałam tylko melanżu , dziś liczę sie z tym że muszę walczyć o to życie , o moją przyszłość. bo jak nie ja , to kto.. nie mogę przegrać tego życia. mam sie teraz ciągle karać za to , że nie byłam idealnym dzieckiem.. ale ja też mam uczucia , chociaż nie zawsze je ukazuje. przepraszam , że jestem taka a nie inna. ale dobrze wiesz , że kocham Cię.. bo gdyby nie Ty nie było by mnie tu teraz. ale boli mnie kiedy mówisz mi takie rzeczy .
Proszę Boga tylko o to by dał mi w końcu szczęście i miłość.
środa, 3 października 2012
kobiety nie kłamią , one tylko szminkują prawdę.
zamykam oczy . widzę ciemność.. oddaje się w pełni zaczynam czuć niesamowite uczucie .. przeszywający mnie dreszcz. a później otwieram oczy .. nagle mój oddech przyśpiesza , jest głębszy i odważniejszy. mój umysł .. czerpie przyjemność ..serce radość ..a dusza ulgę.
zamykam oczy . widzę ciemność.. oddaje się w pełni zaczynam czuć niesamowite uczucie .. przeszywający mnie dreszcz. a później otwieram oczy .. nagle mój oddech przyśpiesza , jest głębszy i odważniejszy. mój umysł .. czerpie przyjemność ..serce radość ..a dusza ulgę.
wtorek, 2 października 2012
znów zaczełam analizować Twoje spojrzenie , choć wiem , że nie powinnam. tak jest każdego dnia.
Wiem , że za każdym razem piszę tu te wszystkie emocjonalne bzdety. które dają mi siłę by dalej funkcjonowac . Dziś nie będę pisać o tym , że jestem słaba czy cholernie wrażliwa.
Ktos mi kiedyś powiedział ' im więcej łez się pojawi w Twoim życiu , tym większą nagrodę dostaniesz później ' . wiem , że to jest dziwne iż często płaczę . ale nie dziś , dziś myślę sobie ,że dopiero moje życie się zaczyna . I to ja kształtuje swoją osobowość i swoje życie. Chcę cieszyc się tym co mam , co dał mi los i przyszłością , która czeka na mnie .
Dziś już wiem , że jestem w pełni wartościowa i zasługuję na kogoś kto to doceni. i bedzie trwał przy mnie kiedy , będę mieć zły dzień , kiedy będę potrzebować czułości i namiętności.
wiem , że gdzies jest ta osoba.
aa i co jest najwazniejsze , ciesze się ze doprowadziłeś do kilku małych zmian w swoim życiu.
Dziękuje Ci za uświadomienie mi kim jestem.
Wiem , że za każdym razem piszę tu te wszystkie emocjonalne bzdety. które dają mi siłę by dalej funkcjonowac . Dziś nie będę pisać o tym , że jestem słaba czy cholernie wrażliwa.
Ktos mi kiedyś powiedział ' im więcej łez się pojawi w Twoim życiu , tym większą nagrodę dostaniesz później ' . wiem , że to jest dziwne iż często płaczę . ale nie dziś , dziś myślę sobie ,że dopiero moje życie się zaczyna . I to ja kształtuje swoją osobowość i swoje życie. Chcę cieszyc się tym co mam , co dał mi los i przyszłością , która czeka na mnie .
Dziś już wiem , że jestem w pełni wartościowa i zasługuję na kogoś kto to doceni. i bedzie trwał przy mnie kiedy , będę mieć zły dzień , kiedy będę potrzebować czułości i namiętności.
wiem , że gdzies jest ta osoba.
aa i co jest najwazniejsze , ciesze się ze doprowadziłeś do kilku małych zmian w swoim życiu.
Dziękuje Ci za uświadomienie mi kim jestem.
piątek, 28 września 2012
cholernie dawno mnie tu nie było. wiem , wczoraj sobie przypomniałam dlaczego tu wcześniej pisałam.. gdyż łatwiej mi wyrzucić wszystko z siebie niż mówic o tym czy myśleć. ostatnio moje życie to cholerny mętlik.. moje uczucia się krzyżują . kochałam Cię .. byłeś dla mnie wszystkim. ale zraniłeś mnie tak bardzo , że moja miłość zamieniła sie w nienawiść. byłam w pełni Twoja , moja dusza należała do Ciebie . nigdy w zyciu nie czułam się tak pewna siebie .. "nas " . myślałam , że to miłość do końca zycia. aa dziś .. jestem tylko Ja. Ty nie okazałes ani troszkę skruchy.. wyszedłeś i trzasnąłeś drzwi. a te drzwi to nasza miłość. zapomniając o tym , ile poświęciłam dla Ciebie , jak często płakałam. bo kiedy płakałam , dopiero wtedy widziałeś jak bardzo mi źle. jak bardzo jestem wrażliwa , jak bardzo boję się byc zraniona.. bo tylko wtedy mogłam być sobą. nie umiem dalej żyć i udawać , że jestem silna .. jestem pozbawiona uczuć. nie umiem.. potrzebuję czasami powiedzieć , że moje życie mnie niszczy . że ludzie którzy mnie otaczają są wspaniali , bo są .. ale nie umiem cieszyć się z tego co mam.
Potrzebuje tej normalności .. tej pieprzonej normalności..
i nagle pojawia się ktoś kto daje mi swobodę .. swobodę by być sobą . by nie udawać , otworzyć się .. i pokazać więcej niż wszyscy myśla. bo nie jestem idealna , nigdy nie byłam. z każdym dniem popełniam kolejny błąd.. ale kiedy jestem wieczorem sama , otulona ciepłą kołdrą patrzę w sufit i widzę kolejną lekcje . która nauczy mnie żyć w tym popieprzonym świecie. dać mi siłe , i powiedziec to ' nie była porażka , tylko lekcja ' .
Pojawiaja się we mnie tyle uczuć , pragnień .. że kiedy to dostałam , zobaczyłam , że jest jeszcze ktoś kto potrafi być przy mnie emocjonalnie .. i moja egzystencja jest tylko lepsza. i piękniejsza.
Boje się czuć , nie potrafie w pełni okazać uczucie. ale kiedy to zrobie żałuje.. tak jak dziś. bo strach przed zranieniem pozbawia mnie tego co ktos we mnie kocha.
Potrzebuje tej normalności .. tej pieprzonej normalności..
i nagle pojawia się ktoś kto daje mi swobodę .. swobodę by być sobą . by nie udawać , otworzyć się .. i pokazać więcej niż wszyscy myśla. bo nie jestem idealna , nigdy nie byłam. z każdym dniem popełniam kolejny błąd.. ale kiedy jestem wieczorem sama , otulona ciepłą kołdrą patrzę w sufit i widzę kolejną lekcje . która nauczy mnie żyć w tym popieprzonym świecie. dać mi siłe , i powiedziec to ' nie była porażka , tylko lekcja ' .
Pojawiaja się we mnie tyle uczuć , pragnień .. że kiedy to dostałam , zobaczyłam , że jest jeszcze ktoś kto potrafi być przy mnie emocjonalnie .. i moja egzystencja jest tylko lepsza. i piękniejsza.
Boje się czuć , nie potrafie w pełni okazać uczucie. ale kiedy to zrobie żałuje.. tak jak dziś. bo strach przed zranieniem pozbawia mnie tego co ktos we mnie kocha.
piątek, 10 sierpnia 2012
dlaczego czuję się tak cholernie źle , już raz przez to przechodziłam.. wtedy czułam jak pęka każda żyła w moim ciele , dzisiaj czuje jak moja dusza krwawi , i prosi o ten łagodzący dotyk. Dlaczego tak trudno budować te wspaniałe chwile a tak łatwo je stracić .. zniszczyć kilka miesięcy w jeden dzień , przez jedną głupia zagrywkę. nie chce już dłużej cierpieć i czuć się tak cholernie zraniona. to wszystko było takie magiczne , kiedy szczęście czułam w powietrzu. teraz leżąc , gdy po policzku spływa kolejna łza , ja czuje się tak cholernie bezsilna. bez szans na lepsze samopoczucie , gdy dobija mnie ta twoja pierdolona obojętność . ja nie chce patrzeć na typa który przybrał postać jebanego macha tylko na człowieka któremu wybaczyłam już na początku , gdy w dniu kiedy mnie poznałeś zraniłeś mnie potrójnie . dzisiaj płaczę znów z Twojego powodu . chociaż wiem , że nie jestem bez winy , że popełniam mnóstwo błędów , że często jestem egoistyczną suką. ale to własnie ja pozwoliłam Ci na to byś mnie poznał taką jaką jestem , taką jaką mnie nikt nie zna. kocham Cię , ponad zycie .. nie potrafie funkcjonować tak jakby Ciebie nie było. ale wolę życ bez Ciebie niż żyć z człowiekiem który kocha mnie równie mocno ale duma zasłania wszystko to , co kocham w najbardziej .
Wybacz mi , wszystkie momenty kiedy Cie zraniłam . kiedy nie okazałam Ci uczucia na który zasługiwałeś .. ale zrozum , że pod postacią twardej suki , kryje się coś co właśnie pękło.. i nie ma już siły by dalej wierzyć.
Wybacz mi , wszystkie momenty kiedy Cie zraniłam . kiedy nie okazałam Ci uczucia na który zasługiwałeś .. ale zrozum , że pod postacią twardej suki , kryje się coś co właśnie pękło.. i nie ma już siły by dalej wierzyć.
wtorek, 7 sierpnia 2012
Od ostatniej notki naprawdę wiele się pozmieniało , moje życie zmieniło sie o 180 stopni. Tak jakby nastał nowy rozdział życia , który zmienił mnie na lepsze .. tak mogę to dziś powiedzieć czuję się lepszą osobą . Ustaliłam to czego nie mogłam przez ostatni rok , znalazłam główną wartość którą jest szczęście które odnajduję w nim . On .. to już po części Ja. Chociaż czasami traktuje Go gorzej niz powinnam , okazuję mu uczucia bardziej gdy już raz straciliśmy to co budowaliśmy w sobie. .. czasami krzyczę , obrażam się , ale gdy minie kilka minut wracam i się tak cholernie mocno przytulam.
Nigdy nie powiem , że nie przychodziły momenty nie pewności .. strachu , watpliwości zabijały we mnie szczęście które budował we mnie . przeraża mnie juz dziś przyszłość , co będzie za rok , gdy będę musiała podjąć decyzje które zaważa na mojej przyszłości ..
Strach .. to chyba to uczucie które każdy zna .
środa, 15 lutego 2012
Rok później.
dawno mnie tu nie było , przepraszam. ostatnio tyle sie dzieje..coraz więcej mam ukrytych pragnień , pragnę wrócić do przeszłości , chociaż na chwilkę. Czuję się w pewnych momentach tak cholernie nieszczęśliwa , samotna . Kilka dniu temu .. był ten dzień , którego tak bardzo nie chciałam. ten od którego tyle sie zmieniło.. nie mogłam nic zrobić , nie mogłam powstrzymać łez .. to tak jakby wróciło wszystko. Fakt , gdy minął dzień wróciłam do normy.. ale to nic nie zmienia , nie zmienia tego , że tęsknie. Są momenty kiedy się nienawidzę , chcę biec ale nie wiem gdzie.. po prostu uciec. Nie radzę sobie z problemami.. nienawidzę tych wszystkich którzy niszczą moich najbliższych. Bo to dzięki nim tu jestem , nie potrafię uwierzyć ze będzie lepiej.Bo nie jest .. jest tak jak kilka lat temu , kiedy byłam bezbronną dziewczynką która czuła się źle gdy straciła swoją najukochańszą zabawkę ale dostałam następną. Dziś ta zabawka to moje zycie. Które właśnie przegrywam , co z tego że mam tyle marzeń i pragnień .. cudownych przyjaciół.. skoro to już nie wystarcza. Kiedy już sama siebie nie rozumiem , nigdy nie ruszał mnie kolejny stracony miesiąc .. z tą datą która utkwiła mi w pamięci na długo. aż do teraz. Nienawidzę siebie , tak samo wiem , że Ty mnie również . Dałam Ci milion powodów by tak było , ale tylko dlatego że bałam się . Jeśli to czytasz , chociaż w to wątpie.. wiedz że Cię tak bardzo przepraszam. Bo tylko tyle mogę zrobić , tylko tyle powiedzieć.
Rok później..
Rok później..
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


