piątek, 5 października 2012

co się stało.? gdzie podziała sie ta pieprzona normalność.? gdzie normalni ludzi.? normalne szczere uczucia.?
Czy ja nie mogę chociaż przez kilka dni być uśmiechnięta , owszem byłam .. bo chociaż przez chwilę wiedziałam , że wszystko jest takie jak powinno. nie dlatego , że był alkohol . nie to jest powodem mojego uśmiechu czy innej perspektywy na życie. po prostu , są jeszcze ludzi którzy są całkiem obcy .. a dają mi tą cholerną swobodę bycia sobą. Mam najwspanialszą przyjaciółkę na świecie.. nigdy nie chciałabym jej stracić . jest pierwszą osobą , która potrafi mnie wspierać. i chce to robić.  nie umiem odnaleźć się w tym wszystkim , czuję się samotna . nawet nie sądziłam , że potrzebuję tej dobrej rady.. tego słowa pocieszenia. nie lubie sie żalic , nigdy się nie żale .. chyba , że już nie wytrzymam . ale do cholery jasnej.. ile dłużej mam udowadniać moim najbliższym , że się zmieniłam.. że mimo tego że mam te cholerne 18 lat , umiem dążyć do celu..że mam większe wartości niż 2 lata temu.. kiedy chciałam tylko melanżu , dziś liczę sie z tym że muszę walczyć o to życie , o moją przyszłość. bo jak nie ja , to kto.. nie mogę przegrać tego życia. mam sie teraz ciągle karać za to , że nie byłam idealnym dzieckiem.. ale ja też mam uczucia , chociaż nie zawsze je ukazuje. przepraszam , że jestem taka a nie inna. ale dobrze wiesz , że kocham Cię.. bo gdyby nie Ty nie było by mnie tu teraz. ale boli mnie kiedy mówisz mi takie rzeczy .

Proszę Boga tylko o to by dał mi w końcu szczęście i miłość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz