Dziś znów się tak poczułam , jakby wszystko pękło .. wróciło. kończę z tym czuciem się jak idiotka.. oszukana , naiwna i cholernie słaba. obwiniałam się , że nie dałam mu szansy , nie pozwoliłam mu się zmienić. że może już będzie mnie lepiej traktował , że mówi to wszystko zawsze pod wpływem alkoholu.. ale dziś dostałam cios , jakby ktoś przebił mi serce kołkiem. Idealny facet , przed znajomymi i rodziną tworzyliśmy piękną parę , która kocha się ponad zycie.. a dzis dowiaduję się o tym , że byłam oszukiwana i zdradzana , że byłam doświadczeniem by mógł sie do cholery przekonać czy potrafi jeszcze kochać. wiem , nie jestem idealna i może pod koniec naszego związku pojawil sie jeszcze ktoś do kogo żywiłam uczucie.. ale nie zdradziłam Go. płakałam nie raz nie dwa , mówiłam , że to już koniec.. ale wybaczałam mu za każdym razem , bo przecież tak wiele nas łączyło. Dziś czuję się jak szmata , co jest ze mną nie tak ? Dlaczego zawsze ktoś musi mnie tak mocno zranić .? przynajmniej kiedy jestem twarda i nie ukazuje uczuć , nie cierpię.
I taki jest plan na przyszłość.. zero uczuć .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz