Środa, godzina 19:13.
Jestem .. choć czasem wydaję mi się , że nie do końca . Że żyje w tym całym popieprzonym świecie i cholernie długo szukam drogi , tej odpowiedniej by doprowadziła mnie tam gdzie nigdy nie będzie smutno , ponuro a fałsz który aktualnie mnie otacza zniknie. Moją dzisiejszą notkę poświęcam zaufaniu i prawdziwości. Grono moich najbliższych się bardzo ogranicza , w moim życiu jest tylko jedna osoba której ufam jak nikomu innemu.. Paulina. Ona jako jedyna nigdy mnie nie zawiodła , każda moja tajemnica trafia do niej , przynajmniej wtedy czuję , ulgę i jest mi lżej. Każdy potrzebuje przyjaciela tego wyjątkowego , który za każdym razem będzie obok , nie powie 'zadzwoń później bo jestem na melanżu ' . Ja właśnie mam takie szczęście w swoim życiu , że znalazłam tego jedynego przyjaciela , który posiada w sobie tą prawdziwość , szczerość i lojalność.
Zaufanie to pojęcie względne.. każdy z Nas próbuje komuś zaufać , pragnie miec ta bliską osobe . Ale gdy raz zostanie mocno zraniony , strach pozbawia Go wiary w to , że ludzie mimo wszystko potrafią być inni niż na pozór sie wydaję. Sama na swoim przykładzie powiem , że nie ufam żadnemu facetowi.. już kiedy byłam małą dziewczynką straciłam wiarę i nadzieje , że jest jeszcze facet który stworzy ze mną idealna rodzinę. Może i moje doświadczenia życiowe mają ogromny wpływ na ten aspekt. Nie umiem zaufać , boje sie zaufac a szczególnie mężczyźnie . Może dlatego , że za kazdym razem kiedy ufałam dostawałam po tyłku .. i czułam , że sama siebie zawiodłam , że znów znalazłam sie w punkcie wyjścia i patrzę na siebie tak , jak ja gdy byłam mała i patrzyłam na moja mamę która cierpiała bo została sama.
Dlaczego nie widać już tej prawdziwości w ludziach.?
Czy za każdym razem musimy zakładać kolejną maskę ?
Oddałabym wszystko by dostać kolejną szansę .
Ps. dziś mam domowe SPA . <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz