poniedziałek, 22 października 2012

niestety muszę zawiesić na jakiś czas ponownie prowadzenie mojego bloga. Czas uporządkować sobie parę spraw i doprowadzić swoje myśli do normy. Jesli wszystko się uda , powrócę i znów napiszę .

niedziela, 21 października 2012

sobota, 20 października 2012

obiecałam sobie , że będę silna i nie zabije w sobie wszelkich uczuć. owszem nie zabiłam ich , chociaż czasem tak bardzo bym tego chciała. co do mojej siły jest inaczej , tracę ją każdego kolejnego dnia , chcę być silna . Staram się jak tylko mogę , ze wszystkich sił  . ale wspomnienia pozbawiają mnie wiary w siebie , tak bardzo mnie bolą. i kiedy znów Cię wczoraj spotkałam , nie umiałam czuć do Ciebie nienawiści . chociaż tak bardzo chciałam. Kiedy płakałam , wykrzykując Ci w prosto w twarz jak bardzo mnie zraniłes i jak bardzo cierpie przez to wszystko. I kiedy tak po prostu mnie przytuliłeś , szeptem mówiąc ' nie chciałem , przepraszam' czułam złość jak również cholerną potrzebę byś mnie tak mocno przytulił.. i nie pozwolił mi odejść. Nie chciałam płakać , tak bardzo tego nie chciałam , ale nie będę wstydzić sie swoich łez. Każda kolejna spływająca łza po moim policzku jest dowodem , że potrzebuje kogoś w takich momentach . Kogoś kto nie będzie mi mówił , że wszystko się ułoży .. Kogoś kto po prostu będzie obok . Tak bardzo chcę by ten ból po stracie się złagodził. Chcę czuć tą pierdoloną ulgę , by wszystko co złe zniknęło. A ja znów będę szczęśliwa.. i chociaż sie uśmiecham i mówię , że wszystko u mnie jest okej. Tam w środku jest inaczej . Wolę udawać , że jestem szczęśliwa i nienawidzę ludzi którzy mnie ranią lub zranili. Ale tak naprawdę chciałbym by były obok. Jestem szczęśliwa bo na mojej drodze pojawił sie wspaniały człowiek , który tak bardzo łagodzi ten ból, kiedy nie mam już siły dalej trwać w tym wszystkim. Jest wspaniałym przyjacielem. Wiem , że nie raz nie dwa popełniłam wiele błędów.. ale jestem tylko człowiekiem i będę je popełniać jeszcze nie raz , ale wole je popełniac niż myśleć co by było 'gdyby ' .

Ja już nie chcę Cię kochać.

poniedziałek, 15 października 2012






Dziś znów się tak poczułam , jakby wszystko pękło .. wróciło. kończę z tym czuciem się jak idiotka.. oszukana , naiwna i cholernie słaba. obwiniałam się , że nie dałam mu szansy , nie pozwoliłam mu się zmienić. że może już będzie mnie lepiej traktował , że mówi to wszystko zawsze pod wpływem alkoholu.. ale dziś dostałam cios , jakby ktoś przebił mi serce kołkiem. Idealny facet , przed znajomymi i rodziną tworzyliśmy piękną parę , która kocha się ponad zycie.. a dzis dowiaduję się o tym , że byłam oszukiwana i zdradzana , że byłam doświadczeniem by mógł sie do cholery przekonać czy potrafi jeszcze kochać. wiem , nie jestem idealna i może pod koniec naszego związku pojawil sie jeszcze ktoś do kogo żywiłam uczucie.. ale nie zdradziłam Go. płakałam nie raz nie dwa , mówiłam , że to już koniec.. ale wybaczałam mu za każdym razem , bo przecież tak wiele nas łączyło. Dziś czuję się jak szmata , co jest ze mną nie tak  ? Dlaczego zawsze ktoś musi mnie tak mocno zranić .? przynajmniej kiedy jestem twarda i nie ukazuje uczuć , nie cierpię.

I taki jest plan na przyszłość.. zero uczuć .

sobota, 13 października 2012






byliśmy głupi myśląc , że nam się uda. spójrz co się dzieje , pojawiają się same problemy. a to tylko nasza wina.
zachowywałam sie tak cholernie samolubnie ponieważ Cię kochałam i wiem , że Ty mnie również. ale to koniec.

rozmowy nocą są tak piękne , szczere , że gdy tylko pojawi się słońce tracą sens.
Obiecałeś , że nie pozostaną mi po Tobie blizny , kłamałeś .
ale ..tak musi być .tak musi być.

czwartek, 11 października 2012

Bajka : 'Czas na zmiany'

Opowiem Wam bajkę ..
 
   Pewnego dnia urodziła się księżniczka , piękne słońce idealnie komponowało sie z zieloną trawą , promienie slońca padały na ciemne włosy małej istotki.. Jej mama wraz z bratem byli najszczęśliwsi wśród smutnego otaczającego ich społeczeństwa. Któregoś dnia starszy brat nie mówił nic innego niż 'Ań ,Ań '  do leżącej w łóżeczku księżniczki . Tak właśnie wzięło się imię 'Ania' . Wychowywana była przez 18 lat opiekuńczej rodzinie , była spokojnym dzieckiem wraz dorastaniem pojawiły się problemy . Księżniczka często doprowadzała swoja mamę do łez , ale mimo wszystko dawała jej radość i wiarę w lepsze jutro. Gdy ukończyła 18 lat chciała mieć to o czym marzyła przez kilka lat , czyli prawo jazdy.
   Kiedy czekała na swoją pierwszą w życiu jazdę samochodem , czuła lęk i niepewność i nagle pojawił się z dobrze zbudowany mężczyzna który podszedł do niej i powiedział ' Hej , czekasz na jazdę' czuła jak drżały jej dłonie. I tak rozpoczęła się niesamowita przygoda.. z każdą kolejną jazda czuła sie pewniej , zapomniała o tym że nie zawsze jest dobrze i nie raz pojawiały sie  problemy ..  On zawsze pozwalał jej zapomnieć o strachu i lęku. Księżniczka rozkwitała w jego oczach . Dawali sobie szczęście i niesamowitą swobodę bycia przy sobie. Ona nie bała się przy nim być smutna i widziała nie raz nie dwa smutek w Jego oczach.. chociaz był cholernie silnym facetem który nigdy nie okazywał smutku tylko radość.. Ona w nim to widziała , większe wartości niż wszyscy. Chciała by był szczęśliwy , On równiez chciał tego dla niej. Z każdym dniem czuli sie bliżsi i chcieli by ich przygoda trwała jak najdłużej.. a wiecie co ? Księżniczka wraz z Nim znalazła idealną piosenkę która przypomina im o tym jak pili razem  'Królewskie drinki' . Jadąc przypomnieli sobie o tym a na ich twarzach zagościł uśmiech.. ona cieszyła sie jak mała dziewczynka a jego oczy od razu się uśmiechnęły.
Dziś juz wiedzą , że razem dają radę żyć w tym popieprzonym świecie. I że nigdy nie pozwolą sobie , by to się zmieniło . Bo przecież razem jest raźniej złamać wszelkie stereotypy .

Dziś dalej bajka trwa , księżniczka cieszy się że ma takiego przyjaciela jak On.

środa, 10 października 2012

Środa, godzina 19:13.

Jestem .. choć czasem wydaję mi się , że nie do końca . Że żyje w tym całym popieprzonym świecie i cholernie długo szukam drogi , tej odpowiedniej by doprowadziła mnie tam gdzie nigdy nie będzie smutno , ponuro a fałsz który aktualnie mnie otacza zniknie. Moją dzisiejszą notkę poświęcam zaufaniu i prawdziwości. Grono moich najbliższych się bardzo ogranicza , w moim życiu jest tylko jedna osoba której ufam jak nikomu innemu.. Paulina. Ona jako jedyna nigdy mnie nie zawiodła , każda moja tajemnica trafia do niej ,  przynajmniej wtedy czuję , ulgę i jest mi lżej. Każdy potrzebuje przyjaciela tego wyjątkowego , który za każdym razem będzie obok ,  nie powie 'zadzwoń później bo jestem na melanżu ' . Ja właśnie mam takie szczęście w swoim życiu , że znalazłam tego jedynego przyjaciela , który posiada w sobie tą prawdziwość , szczerość i lojalność.
  Zaufanie to pojęcie względne.. każdy z Nas próbuje komuś zaufać , pragnie miec ta bliską osobe . Ale gdy raz zostanie mocno zraniony , strach pozbawia Go wiary w to , że ludzie mimo wszystko potrafią być inni niż na pozór sie wydaję. Sama na swoim przykładzie powiem , że nie ufam żadnemu facetowi.. już kiedy byłam małą dziewczynką straciłam wiarę i nadzieje , że jest jeszcze facet który stworzy ze mną idealna rodzinę. Może i moje doświadczenia życiowe mają ogromny wpływ na ten aspekt. Nie umiem zaufać , boje sie zaufac  a szczególnie mężczyźnie . Może dlatego  , że za kazdym razem kiedy ufałam dostawałam po tyłku .. i czułam , że sama siebie zawiodłam , że znów znalazłam sie w punkcie wyjścia i patrzę na siebie tak ,  jak ja gdy byłam mała i patrzyłam na moja mamę która cierpiała bo została sama.
  Dlaczego nie widać już tej prawdziwości w ludziach.?
  Czy za każdym razem musimy zakładać kolejną maskę ?
 
Oddałabym wszystko by dostać kolejną szansę .


Ps. dziś mam domowe SPA . <3

niedziela, 7 października 2012

Boże daj mi siłę.

przez to wszystko co sie ostatnio wydarzyło , zmieniłam podejście do mojej przyszłości  a dokładniej wyboru studiów.. bardzo chciałam studiowac prawo  i wciąż chcę pójść w tą stronę .  Wiem , że gdy tylko wezmę się za siebie nadrobię wszystko z materiałem.. i nie boję się tego , że sobie nie poradzę . Chociaż tracę entuzjazm , czytając fora internetowe , oglądając statystyki coraz bardziej mam negatywne podejście . Juz kiedyś sie zastanawiałam nad wyborem studiów i natrafiłam na coś to jest połączeniem mojej pasji jaką jest prawo i  adrenalina. aa dokładniej jest to Bezpieczeństwo Narodowe. które cholernie zaczyna mnie jarać. Wiem , że jest to cholernie trudny wybór.. w końcu zależy od tego całe moje życie , nie chce robić czegoś czego nie lubię i mnie to nie kręci. Mimo tego , że często łamie różne prawa nakazane przez rodzinę czy inne wyższe urzędy jak szkoła ;d hehe.
chcę spełniac się całe życie , nie ważne jaki przyniesie to skutek . rzecz materialna jedno ale dumna z samego siebie to jednak jest większa wartość.

piątek, 5 października 2012

co się stało.? gdzie podziała sie ta pieprzona normalność.? gdzie normalni ludzi.? normalne szczere uczucia.?
Czy ja nie mogę chociaż przez kilka dni być uśmiechnięta , owszem byłam .. bo chociaż przez chwilę wiedziałam , że wszystko jest takie jak powinno. nie dlatego , że był alkohol . nie to jest powodem mojego uśmiechu czy innej perspektywy na życie. po prostu , są jeszcze ludzi którzy są całkiem obcy .. a dają mi tą cholerną swobodę bycia sobą. Mam najwspanialszą przyjaciółkę na świecie.. nigdy nie chciałabym jej stracić . jest pierwszą osobą , która potrafi mnie wspierać. i chce to robić.  nie umiem odnaleźć się w tym wszystkim , czuję się samotna . nawet nie sądziłam , że potrzebuję tej dobrej rady.. tego słowa pocieszenia. nie lubie sie żalic , nigdy się nie żale .. chyba , że już nie wytrzymam . ale do cholery jasnej.. ile dłużej mam udowadniać moim najbliższym , że się zmieniłam.. że mimo tego że mam te cholerne 18 lat , umiem dążyć do celu..że mam większe wartości niż 2 lata temu.. kiedy chciałam tylko melanżu , dziś liczę sie z tym że muszę walczyć o to życie , o moją przyszłość. bo jak nie ja , to kto.. nie mogę przegrać tego życia. mam sie teraz ciągle karać za to , że nie byłam idealnym dzieckiem.. ale ja też mam uczucia , chociaż nie zawsze je ukazuje. przepraszam , że jestem taka a nie inna. ale dobrze wiesz , że kocham Cię.. bo gdyby nie Ty nie było by mnie tu teraz. ale boli mnie kiedy mówisz mi takie rzeczy .

Proszę Boga tylko o to by dał mi w końcu szczęście i miłość.

środa, 3 października 2012

kobiety nie kłamią , one tylko  szminkują prawdę.



zamykam oczy . widzę ciemność.. oddaje się w pełni zaczynam czuć niesamowite uczucie .. przeszywający mnie dreszcz. a później otwieram oczy .. nagle mój oddech przyśpiesza , jest głębszy i odważniejszy. mój umysł .. czerpie przyjemność ..serce radość ..a dusza ulgę.

wtorek, 2 października 2012

znów zaczełam analizować Twoje spojrzenie , choć wiem , że nie powinnam. tak jest każdego dnia.

        Wiem , że za każdym razem piszę tu te wszystkie emocjonalne bzdety. które dają mi siłę by dalej funkcjonowac . Dziś nie będę pisać o tym , że jestem słaba czy cholernie wrażliwa.
Ktos mi kiedyś powiedział ' im więcej łez się pojawi w Twoim życiu , tym większą nagrodę dostaniesz później ' . wiem , że to jest dziwne iż często płaczę . ale nie dziś , dziś myślę sobie ,że dopiero moje życie się zaczyna . I to ja kształtuje swoją osobowość i swoje życie. Chcę cieszyc się tym co mam , co dał mi los i przyszłością , która czeka na mnie .
  Dziś już wiem , że jestem w pełni wartościowa i zasługuję na kogoś kto to doceni. i bedzie trwał przy mnie kiedy , będę mieć zły dzień , kiedy będę potrzebować czułości i namiętności.
wiem , że gdzies jest ta osoba.

aa i co jest najwazniejsze , ciesze się ze doprowadziłeś do kilku małych zmian w swoim życiu.

Dziękuje Ci za uświadomienie mi kim jestem.