Bardzo dawno mnie tu nie było , zbyt dużo się działo.. przez to wszystko zapomniałam tak naprawdę ile znaczył dla mnie ten blog , taniec i moi najbliżsi. Skupiłam się na tym co mówią osoby trzecie , by być silna jednak okazało się ,że żyłam w kłamstwie. Kłamstwem było to , że daję sobie radę i nic nie jest w stanie mnie zniszczyć . Czy po prostu wpłynąć na moje uczucia ,emocje i spostrzeżenia. Zbyt długo czekałam na ten moment by się przyznać , że jestem wrażliwa , by do cholery przyznać się do tego.
Oszukiwałam siebie jak i najbliższą mi od jakiegoś czasu osobę , udając że wszystko jest okey. Już jest teraz już jest , dzisiejszy dzień uświadomił mi zbyt wiele . Zacznę od tego , że brakowało mi bloga ,który jest jak mój pamiętnik , gdzie zapisuje wszystkie swoje myśli [ a przynajmniej zapisywałam] . Pamiętam , że to własnie ten blog dawał mi ulgę w najgorszych momentach mojego życia.. przypomina mi się wiele momentów , w których płakałam pisząc kolejną notkę. Dziś kiedy czytałam te wszystkie notki widzę wiele błędów , mało składniowych zdań , ale czuję nawet dziś ból i cierpienie w każdych słowach . W każdym jednym słowie.
Taniec jest to moja największa miłość , najbardziej niezrealizowana. Odrzuciłam ją na drugi plan , zapomniałam dlaczego tańczę i co tak najbardziej w tym kochałam. Kiedyś potrafiłam tańczyć , ukazywać przez to radość i szczęście . Dziś nie tańczę kiedy jestem szczęśliwa , tańczę również kiedy jest mi źle . Kiedy szukam sposobu by pozbyć się tego co mnie boli , by odczuć ulgę . I dziś właśnie to zrobiłam.. wytrzymałam ból kolana , płakałam ale to były łzy szczęścia . Bo teraz już wiem dlaczego tańczyłam.. i chce to robić dalej. Dlatego wiem już dziś , że nie mogę z tego zrezygnować bo za kilka lat będę miała pretensje , że zrezygnowałam i nie osiągnęłam a przynajmniej nie spróbowałam osiągnąć cel o którym marzę od dzieciństwa.
On.. jest chyba jedną z niewielu osób ,które tak naprawdę wierzą we mnie. Jest moim szczęściem . Ranimy się bardzo często , ale kocham Go. A On kocha mnie. Przez to wszystko co dzieję się obok przestałam widzieć w nim pozytywne cechy , widziałam wszystko co jest w nim złe , każde jego dziwne zachowanie . Ale tak naprawdę nie widziałam , że to ja dziwnie sie zachowuje. Bo wątpie w moje uczucia i jego przy okazji tez. Wiem , że jestem szczęśliwa i nie chce tego stracić , a jeśli miałabym to stracić to przez błąd który ja albo On popełni . Bo najgorsza rzeczą którą mogłabym zrobić , to zostawić Cię przez ludzi którzy zasługuj ą na moją pogardę . Więc chcę być z Tobą . Chce naprawić to wszystko.
Chcę po prostu być szczęśliwa.
A.
piątek, 29 marca 2013
piątek, 4 stycznia 2013
Zdecydowanie czas na zmiany.. czas się ogarnąć.
Uczę się , zaczynam wszystko od nowa.
a wam polecam nowy kawałek Argona .. tak na dzisiejszy wieczór . ; *
http://www.youtube.com/watch?v=BLBzEx_aTy0
Uczę się , zaczynam wszystko od nowa.
a wam polecam nowy kawałek Argona .. tak na dzisiejszy wieczór . ; *
http://www.youtube.com/watch?v=BLBzEx_aTy0
poniedziałek, 24 grudnia 2012
Wesołych Świąt !
Cześć mordeczki moje kochane ! Chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia , byście spędzili te święta w cudownej atmosferze , pełnej miłości , uśmiechu i radości . Aby nadchodzący rok był dla Was nowym pełnym szczęścia i zadowolenia rozdziałem. Również sama sobie tego życzę , bo wiem że ten rok nie należał do najlepszych w moim życiu.
Dziś jestem i piszę jako silna , pełna optymizmu kobieta . Mająca pełno perspektyw i marzeń. Jest koniec roku 2012 a ja nareszcie odzyskałam wiarę , którą utraciłam jakiś czas temu. Ostatnie miesiące udowodniły mi i napewno potwierdziły fakt , że mam najlepszych przyjaciół na świecie. Moje zdrowie psuję się z kazdym dniem , ale nigdy nie przestałam wierzyć w swoje możliwości jako tancerka. Cieszę się , że mam to co mam. Aczkolwiek wiem , że świat jest dla mnie rosyjską ruletką , która póki co mam całką niezłą passę .
Udowodniłam sobie , że potrafię być silna i nikt nie jest w stanie mnie zranić i pozbawić wiary w siebie. Po prostu zaczynam być szczęśliwa.
jeszcze raz .. Wesołych Świąt .
Dziś jestem i piszę jako silna , pełna optymizmu kobieta . Mająca pełno perspektyw i marzeń. Jest koniec roku 2012 a ja nareszcie odzyskałam wiarę , którą utraciłam jakiś czas temu. Ostatnie miesiące udowodniły mi i napewno potwierdziły fakt , że mam najlepszych przyjaciół na świecie. Moje zdrowie psuję się z kazdym dniem , ale nigdy nie przestałam wierzyć w swoje możliwości jako tancerka. Cieszę się , że mam to co mam. Aczkolwiek wiem , że świat jest dla mnie rosyjską ruletką , która póki co mam całką niezłą passę .
Udowodniłam sobie , że potrafię być silna i nikt nie jest w stanie mnie zranić i pozbawić wiary w siebie. Po prostu zaczynam być szczęśliwa.
jeszcze raz .. Wesołych Świąt .
niedziela, 9 grudnia 2012
Pierwszy raz w życiu czuję się tak źle , czuję się jak jakiś
wyrzutek. Najgorsza , odrażająca postać w jakimś hujowym filmie . Nie mogę
dalej tak żyć , nie potrafię . Dlaczego kiedy próbuję normalnie funkcjonować ,
bez żadnych spięć , kłótni wszystko się wali. Od jakiegoś czasu już zapomniałam
o tym , że jestem rozczarowana czy też przepełniona bólem przez kogoś kogo
kochałam. Wiem ,że dziś już się tak nie czuję , bo do cholery znalazłam siłe by
żyć dalej. Nienawidzę samej siebie , wszystkich i wszystko jest dla mnie czymś
w rodzaju broni która mnie rani , z każdym dniem coraz mocniej . Czuję jak dociera ten pieprzony ból
najgłębiej tam gdzie nigdy nie docierał. Nie wierze już w nic , nawet w siebie
i chociaż wiem , że nie mogę przegrać
tego życia . nie chce dalej w nim trwać , wolałabym uciec stad jak najdalej .
Gdzie nie ma nikogo , gdzie jestem sama i nikt mnie nie zrani nigdy więcej. Ale
wiem ,że nie mogę uciec przed problemami. I chociaż mówię bardzo dużo słów ,
emocje biorą górę . czuje jak niszcze wszystko na czym mi zależy , że nigdy w
życiu nie będę tak żyła jak inni .że zawsze będę gorsza , bo nie miałam ojca ,
normalnego domu jak inni , normalnych świąt z tata , mamą , bratem . i może
właśnie dlatego nienawidzę świąt . są
dla mnie najgorszym czasem . Mój brat czy takk go mogę nazwać nie wiem , ale
wiem jedno ze od zawsze zabijało mnie to , że byłam gorsza . nigdy nie byłam na
tyle dobra by być ideałem jak on . i może własnie dlatego pokazywałam swoją
gorszą stronę , przez którą teraz wszyscy na mnie patrza . tak może i nie
okazuje uczuć i jest mi z tym dobrze. Bo przynajmniej nikt nie może mnie zranić
, kiedy się otwierać i pozwalam komuś mnie poznać dostaje kopa w dupe . i
zawsze cierpie , im jestem starsza tym jest gorzej . coraz mocniej to boli , a
ja dłużej tak nie chce. Bo ileż można cierpieć , nie jestem taka jak inni chca
i nigdy nie będę . ale do cholery jasnej nikt nie może mnie za to karać .. NIKT
a w szczególnośći moja rodzina . bo to oni powinni być zawsze przy mnie , a
okazuje się ze to oni najbardziej we mnie tego nienawidza . przepraszam , ze
nie jestem lepszą córką . nie umiem , ale skoro nie akceptujesz mnie taka jaka
jestem . to okazuje się ze przez te 18 lat nigdy mnie nie poznałaś .bo nikt
inny mnie nigdy tak nie zranił jak moja własna rodzina . Udowodnie
wszystkim ze jestem czymś więcej niż
myślą , że kiedyś to wy będziecie siedzieć pod sklepem żebrać o pare groszy a ja będę mieć
szcześliwe Zycie i nigdy wiecej nie będę zalować tego kim jestem nigdy wiecej .
nie pozwole by mnie ktos zranił , udowodnie wszystkim ze jestem silniejsza niż
każdy . Nie przegram tego życia , nigdy , nigdy .
niedziela, 11 listopada 2012
Czuję znów to samo , to wraca z każdym dniem.
Nie potrafie zapomnieć , oddałabym wszystko bym nic nie czuła. By kolejna łza nie spływała po moim policzku.. ta łza to cierpienie , ból i złość. Nie rozumiem dlaczego ludzię tak łatwo zapominają o swoich wartościach .
nawet nie wiem co mam napisać..
po prostu chyba , przeraża mnie to myśl , że nie mogę spać , wstać czy po prostu żyć.
Nie potrafie zapomnieć , oddałabym wszystko bym nic nie czuła. By kolejna łza nie spływała po moim policzku.. ta łza to cierpienie , ból i złość. Nie rozumiem dlaczego ludzię tak łatwo zapominają o swoich wartościach .
nawet nie wiem co mam napisać..
po prostu chyba , przeraża mnie to myśl , że nie mogę spać , wstać czy po prostu żyć.
sobota, 10 listopada 2012
Często tak jest , budzimy się rano , pierwsze spojrzenia kierujemy stronę okna szukając promieni słońca i ciepła płynącego od niego. Jednak widzimy szarość , chłód , który przeszywa dreszczami nasze ciało jak i duszę.
Szukamy nadziei każdego dnia , wiary w lepsze życie. Chociaż mamy wystarczająco wiele rzeczy materialnych potrzeba nam czegoś więcej a dokładniej ciepła i czułości skierowanej ku naszej osobie od kogoś kogo naprawdę się kocha.
Nie potrafimy cieszyć się z prostych i łatwych spraw, komplikujemy sobie życie sami . Nie potrafiąc dostrzegać tych malutkich , najprostszych gestów i czynów. Szukamy szczęścia często raniąc siebie jak i innych. Przecież nikt nie zasłużył sobie na cierpienie , mimo tego , że popełniamy miliony błędów.. ponoć człowiek uczy się na błędach i zasługuję na wybaczenie .Owszem , często wybaczymy tym o których nie możemy zapomnieć , których kochamy chociaż zdajemy sobie sprawę , że może lepiej było by zapomnieć .
ale czy tak łatwo jest zapomnieć o tym co dawało Ci szczęście?
Szukamy nadziei każdego dnia , wiary w lepsze życie. Chociaż mamy wystarczająco wiele rzeczy materialnych potrzeba nam czegoś więcej a dokładniej ciepła i czułości skierowanej ku naszej osobie od kogoś kogo naprawdę się kocha.
Nie potrafimy cieszyć się z prostych i łatwych spraw, komplikujemy sobie życie sami . Nie potrafiąc dostrzegać tych malutkich , najprostszych gestów i czynów. Szukamy szczęścia często raniąc siebie jak i innych. Przecież nikt nie zasłużył sobie na cierpienie , mimo tego , że popełniamy miliony błędów.. ponoć człowiek uczy się na błędach i zasługuję na wybaczenie .Owszem , często wybaczymy tym o których nie możemy zapomnieć , których kochamy chociaż zdajemy sobie sprawę , że może lepiej było by zapomnieć .
ale czy tak łatwo jest zapomnieć o tym co dawało Ci szczęście?
niedziela, 4 listopada 2012
do cholery jasnej , dlaczego wciąż tęsknie , dlaczego spływają kolejne łzy po policzku . odczuwam cholerną potrzebę bycia przy Tobie , czuję sie jak mała , zagubiona dziewczynka , która mimo tego , że wciąż ma nowe zabawki Tęskni za tą ulubioną . Przy Tobie czułam się cholernie szczęśliwa , silna , upokorzona ale zarazem cholernie zadowolona z zadawanego mi bólu. Boli mnie ta Twoja pierdolona obojętność , ten chłód jest dla mnie kolejnym ciosem który uderza mocniej i mocniej . Nie umiem nawet jeśli bym chciała sie z kimś związać , nie potrafię . Nikt nie jest taki jak Ty , chociaż byłeś cholernym gnojkiem , który nie zasłużył sobie na to bym kochała tak bardzo. Przychodzą momenty kiedy czuje się jak wrak człowieka , który żyje tak jak inni chcą .
Nienawidzę samej siebie .
i chociaż wiem , że nigdy nie przeczytasz tych notek . jest to dla mnie cholerna ulga. i choć pisze i płaczę , jest to dla mnie ukojenie . i zamknięcie rozdziału.. który ciągle trwa . a ja nie jestem gotowa by go w pełni zamknąć.
Nienawidzę samej siebie .
i chociaż wiem , że nigdy nie przeczytasz tych notek . jest to dla mnie cholerna ulga. i choć pisze i płaczę , jest to dla mnie ukojenie . i zamknięcie rozdziału.. który ciągle trwa . a ja nie jestem gotowa by go w pełni zamknąć.
czwartek, 1 listopada 2012
Dziś jestem tu znów . Nie powiem i zdecydowanie nie powinnam mówić , że już ułożyłam swoje życie i jest ono w pełni takie jak chciałam. Skłamałabym , a przecież tego nie chcę. Ostatnio byłam cholernie obojętna , cicha i zagubiona ..cholernie przytłoczona . Nie umiałam radzić sobie z problemami , uciekałam od nich . Wmawiając sobie , że przecież czuję już coś innego . Nie chciałam mówić o problemach , chciałam po prostu zostać sama. Przeżyłam ostatnio jedną z najgorszych chwil w moim życiu myśląc , że to mój ostatni wieczór , ostatnia noc.. i że obudzę się gdzieś gdzie poczuję niesamowitą ulgę.. a ktoś powie ' już dobrze , jesteś bezpieczna' śniłam nie raz o takich momentach. Ale gdy jednak mimo wszystko się obudziłam , otoczona szarą rzeczywistością .. pomyślałam sobie ' Anka jak dobrze, że to nie jest jeszcze ten moment ' . Zdecydowanie uświadomiłam sobie , jak cenne jest nasze zycie. I jak łatwo można je przegrać, wystarczy tylko moment by się poddać a problemy narastaja , a my nie mamy siły walczyć , starać sie czy po prostu żyć. Dziś budze sie patrze przez okno i myślę sobie ile jeszcze może sie wydarzyć , jak często mnie życie zaskoczy. Ile uśmiechów spotkam , szczęśliwych ludzi i że ja kiedyś wykrzyczę ' że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie ' . wiem , że to kiedyś się wydarzy.
Pozbyłam się żalu , rozpaczy .. moja dusza stała się silniejsza. ostatnie przeżycia i doświadczenia dały mi zdecydowanie więcej siły niż radości. Straciłam tak wiele , nie chodzi tu o rzeczy materialne czy też ludzi.. bo ludzie są i zaraz ich nie ma. straciłam siebie , zatraciłam się , zapomniałam o tej Ani która kiedyś była szczęśliwa i cieszyła się każdą chwilą , płakała ale radość wypełniała każdą cząstkę jej ciała i duszy. później stała się marionetką we własnej pułapce . Tą pułapką była miłość..
na tą chwile nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy jestem gotowa? Czy umiem jeszcze kochać?
Przeraża mnie myśl , że będę ranić innych tak jak mnie zranił los. Chciałabym uciec , być przez chwilę sama , bez telefonu , bliskich .. po prostu być sama . Patrzeć na zachód słońca , otulić się kocem , popijać wino i czuć się tak beztrosko ,tak jakby jutra miało nie być.
Czuję się uwieziona we własnej pułapce.
Pozbyłam się żalu , rozpaczy .. moja dusza stała się silniejsza. ostatnie przeżycia i doświadczenia dały mi zdecydowanie więcej siły niż radości. Straciłam tak wiele , nie chodzi tu o rzeczy materialne czy też ludzi.. bo ludzie są i zaraz ich nie ma. straciłam siebie , zatraciłam się , zapomniałam o tej Ani która kiedyś była szczęśliwa i cieszyła się każdą chwilą , płakała ale radość wypełniała każdą cząstkę jej ciała i duszy. później stała się marionetką we własnej pułapce . Tą pułapką była miłość..
na tą chwile nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy jestem gotowa? Czy umiem jeszcze kochać?
Przeraża mnie myśl , że będę ranić innych tak jak mnie zranił los. Chciałabym uciec , być przez chwilę sama , bez telefonu , bliskich .. po prostu być sama . Patrzeć na zachód słońca , otulić się kocem , popijać wino i czuć się tak beztrosko ,tak jakby jutra miało nie być.
poniedziałek, 22 października 2012
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)