Czuję znów to samo , to wraca z każdym dniem.
Nie potrafie zapomnieć , oddałabym wszystko bym nic nie czuła. By kolejna łza nie spływała po moim policzku.. ta łza to cierpienie , ból i złość. Nie rozumiem dlaczego ludzię tak łatwo zapominają o swoich wartościach .
nawet nie wiem co mam napisać..
po prostu chyba , przeraża mnie to myśl , że nie mogę spać , wstać czy po prostu żyć.
niedziela, 11 listopada 2012
sobota, 10 listopada 2012
Często tak jest , budzimy się rano , pierwsze spojrzenia kierujemy stronę okna szukając promieni słońca i ciepła płynącego od niego. Jednak widzimy szarość , chłód , który przeszywa dreszczami nasze ciało jak i duszę.
Szukamy nadziei każdego dnia , wiary w lepsze życie. Chociaż mamy wystarczająco wiele rzeczy materialnych potrzeba nam czegoś więcej a dokładniej ciepła i czułości skierowanej ku naszej osobie od kogoś kogo naprawdę się kocha.
Nie potrafimy cieszyć się z prostych i łatwych spraw, komplikujemy sobie życie sami . Nie potrafiąc dostrzegać tych malutkich , najprostszych gestów i czynów. Szukamy szczęścia często raniąc siebie jak i innych. Przecież nikt nie zasłużył sobie na cierpienie , mimo tego , że popełniamy miliony błędów.. ponoć człowiek uczy się na błędach i zasługuję na wybaczenie .Owszem , często wybaczymy tym o których nie możemy zapomnieć , których kochamy chociaż zdajemy sobie sprawę , że może lepiej było by zapomnieć .
ale czy tak łatwo jest zapomnieć o tym co dawało Ci szczęście?
Szukamy nadziei każdego dnia , wiary w lepsze życie. Chociaż mamy wystarczająco wiele rzeczy materialnych potrzeba nam czegoś więcej a dokładniej ciepła i czułości skierowanej ku naszej osobie od kogoś kogo naprawdę się kocha.
Nie potrafimy cieszyć się z prostych i łatwych spraw, komplikujemy sobie życie sami . Nie potrafiąc dostrzegać tych malutkich , najprostszych gestów i czynów. Szukamy szczęścia często raniąc siebie jak i innych. Przecież nikt nie zasłużył sobie na cierpienie , mimo tego , że popełniamy miliony błędów.. ponoć człowiek uczy się na błędach i zasługuję na wybaczenie .Owszem , często wybaczymy tym o których nie możemy zapomnieć , których kochamy chociaż zdajemy sobie sprawę , że może lepiej było by zapomnieć .
ale czy tak łatwo jest zapomnieć o tym co dawało Ci szczęście?
niedziela, 4 listopada 2012
do cholery jasnej , dlaczego wciąż tęsknie , dlaczego spływają kolejne łzy po policzku . odczuwam cholerną potrzebę bycia przy Tobie , czuję sie jak mała , zagubiona dziewczynka , która mimo tego , że wciąż ma nowe zabawki Tęskni za tą ulubioną . Przy Tobie czułam się cholernie szczęśliwa , silna , upokorzona ale zarazem cholernie zadowolona z zadawanego mi bólu. Boli mnie ta Twoja pierdolona obojętność , ten chłód jest dla mnie kolejnym ciosem który uderza mocniej i mocniej . Nie umiem nawet jeśli bym chciała sie z kimś związać , nie potrafię . Nikt nie jest taki jak Ty , chociaż byłeś cholernym gnojkiem , który nie zasłużył sobie na to bym kochała tak bardzo. Przychodzą momenty kiedy czuje się jak wrak człowieka , który żyje tak jak inni chcą .
Nienawidzę samej siebie .
i chociaż wiem , że nigdy nie przeczytasz tych notek . jest to dla mnie cholerna ulga. i choć pisze i płaczę , jest to dla mnie ukojenie . i zamknięcie rozdziału.. który ciągle trwa . a ja nie jestem gotowa by go w pełni zamknąć.
Nienawidzę samej siebie .
i chociaż wiem , że nigdy nie przeczytasz tych notek . jest to dla mnie cholerna ulga. i choć pisze i płaczę , jest to dla mnie ukojenie . i zamknięcie rozdziału.. który ciągle trwa . a ja nie jestem gotowa by go w pełni zamknąć.
czwartek, 1 listopada 2012
Dziś jestem tu znów . Nie powiem i zdecydowanie nie powinnam mówić , że już ułożyłam swoje życie i jest ono w pełni takie jak chciałam. Skłamałabym , a przecież tego nie chcę. Ostatnio byłam cholernie obojętna , cicha i zagubiona ..cholernie przytłoczona . Nie umiałam radzić sobie z problemami , uciekałam od nich . Wmawiając sobie , że przecież czuję już coś innego . Nie chciałam mówić o problemach , chciałam po prostu zostać sama. Przeżyłam ostatnio jedną z najgorszych chwil w moim życiu myśląc , że to mój ostatni wieczór , ostatnia noc.. i że obudzę się gdzieś gdzie poczuję niesamowitą ulgę.. a ktoś powie ' już dobrze , jesteś bezpieczna' śniłam nie raz o takich momentach. Ale gdy jednak mimo wszystko się obudziłam , otoczona szarą rzeczywistością .. pomyślałam sobie ' Anka jak dobrze, że to nie jest jeszcze ten moment ' . Zdecydowanie uświadomiłam sobie , jak cenne jest nasze zycie. I jak łatwo można je przegrać, wystarczy tylko moment by się poddać a problemy narastaja , a my nie mamy siły walczyć , starać sie czy po prostu żyć. Dziś budze sie patrze przez okno i myślę sobie ile jeszcze może sie wydarzyć , jak często mnie życie zaskoczy. Ile uśmiechów spotkam , szczęśliwych ludzi i że ja kiedyś wykrzyczę ' że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie ' . wiem , że to kiedyś się wydarzy.
Pozbyłam się żalu , rozpaczy .. moja dusza stała się silniejsza. ostatnie przeżycia i doświadczenia dały mi zdecydowanie więcej siły niż radości. Straciłam tak wiele , nie chodzi tu o rzeczy materialne czy też ludzi.. bo ludzie są i zaraz ich nie ma. straciłam siebie , zatraciłam się , zapomniałam o tej Ani która kiedyś była szczęśliwa i cieszyła się każdą chwilą , płakała ale radość wypełniała każdą cząstkę jej ciała i duszy. później stała się marionetką we własnej pułapce . Tą pułapką była miłość..
na tą chwile nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy jestem gotowa? Czy umiem jeszcze kochać?
Przeraża mnie myśl , że będę ranić innych tak jak mnie zranił los. Chciałabym uciec , być przez chwilę sama , bez telefonu , bliskich .. po prostu być sama . Patrzeć na zachód słońca , otulić się kocem , popijać wino i czuć się tak beztrosko ,tak jakby jutra miało nie być.
Czuję się uwieziona we własnej pułapce.
Pozbyłam się żalu , rozpaczy .. moja dusza stała się silniejsza. ostatnie przeżycia i doświadczenia dały mi zdecydowanie więcej siły niż radości. Straciłam tak wiele , nie chodzi tu o rzeczy materialne czy też ludzi.. bo ludzie są i zaraz ich nie ma. straciłam siebie , zatraciłam się , zapomniałam o tej Ani która kiedyś była szczęśliwa i cieszyła się każdą chwilą , płakała ale radość wypełniała każdą cząstkę jej ciała i duszy. później stała się marionetką we własnej pułapce . Tą pułapką była miłość..
na tą chwile nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie : Czy jestem gotowa? Czy umiem jeszcze kochać?
Przeraża mnie myśl , że będę ranić innych tak jak mnie zranił los. Chciałabym uciec , być przez chwilę sama , bez telefonu , bliskich .. po prostu być sama . Patrzeć na zachód słońca , otulić się kocem , popijać wino i czuć się tak beztrosko ,tak jakby jutra miało nie być.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)